Przepis na Zelten z Tyrolu
Boże Narodzenie,  desery,  kuchnia włoska,  owocowe,  włochy od kuchni

Zelten – świąteczne ciasto z Południowego Tyrolu


Dziś dzięki przepisowi na zelten – świąteczne ciasto z Południowego Tyrolu, chciałabym przenieść Was na jeden ze świątecznych jarmarków pełen barwnych stoisk oferujących nie tylko przepiękne rękodzielnicze ozdoby, ale również przepyszne lokalne potrawy. Spacerując między straganami, towarzyszyć nam będzie korzenny aromat grzanego wina „vin brulé” i aromatyczny zapach zelten, słodkiego chlebka z suszonych i kandyzowanych owoców.

Nazwa zelten pochodzi od niemieckiego słowa selten, która oznacza „rzadko” mająca na celu podkreślenie wyjątkowego charakteru ciasta, które przygotowuje się tylko raz w roku, na Boże Narodzenie.

Z obszaru na obszar, z doliny do doliny, z rodziny na rodzinę przepis zmienia się i jest wzbogacany o kolejne składniki i tajemnice oraz zasady przygotowania. Wyróżnia się 2 warianty ciasta. Zelten z Trydentu wyglądem przypomina ciasto, do którego przygotowania wykorzystuje się między innymi jajka i masło. Ciasto jest również uboższe w suszone owoce i zawiera większą ilość mąki niż jego odpowiednik z Południowego Tyrolu. W południowo-tyrolskim zelten znajdziecie sporą ilość suszonych fig, rodzynek, orzechów włoskich, orzeszków piniowych i migdałów oraz obecność mąki żytniej.

Zgodnie z tradycją, w XVIII wieku zelten przygotowywano z okazji święta Świętej Łucji, 13 grudnia i przechowywano go do świąt Bożego Narodzenia i jedzony był w drodze powrotnej z pasterki.

Zelten zachwyca smakiem, aromatem i prostotą wykonania. Do tego bardzo długo pozostaje świeży i z dnia na dzień staje się bardziej miękki i smaczniejszy.

Mam nadzieję, że udało mi się Was przekonać do upieczenia chlebka. Smacznego!


SKŁADNIKI

Ciasto drożdżowe
  • 75 g mąki pszennej
  • 50 g mąki żytniej
  • 10 g świeżych drożdży
  • 2 łyżeczki cukru
  • 100 ml letniej wody
  • szczypta soli
  • 1 łyżeczka oleju
  • 1/3 łyżeczki mielonego kminu rzymskiego
Suszone owoce
  • 250 g suszonych fig
  • 100 g suszonych śliwek
  • 100 g rodzynek
  • 70 g orzechów włoskich (bez łupin)
  • 60 g migdałów (bez skórki)
  • 60 g orzeszków piniowych
  • 25 ml białego wina
  • 2 łyżki rumu
  • 40 g miodu
  • 30 g kandyzowanej skórki pomarańczowej
  • 1 łyżeczka startej skórki cytrynowej
  • 1 łyżeczka startej skórki pomarańczowej
  • 2 łyżeczki przyprawy do piernika
Dodatkowo
  • migdały do dekoracji
  • 5-6 łyżek miodu do posmarowania ciasta w czasie pieczenia

Swiateczny Zelten

PRZYGOTOWANIE

Suszone owoce
  1. Na początek przygotowujemy bakalie.
  2. Do miski kolejno wrzucamy rodzynki, orzeszki piniowe, posiekane migdały oraz orzechy.
  3. Następnie dodajemy pokrojone na kawałki suszone śliwki oraz figi i kandyzowaną skórkę pomarańczową.
  4. Na koniec dodajemy miód, startą skórkę pomarańczową oraz cytrynową, doprawiamy przyprawą do piernika.
  5. Całość zalewamy winem oraz rumem i dokładnie mieszamy.
  6. Miskę przykrywamy folią spożywczą i odstawiamy na ok. 12 godzin.

Suszone owoce do zelten

Ciasto drożdżowe
  1. W miseczce przygotowujemy rozczyn. Rozkruszone drożdże zalewamy letnią wodą, następnie wsypujemy cukier i dokładnie mieszamy. Rozczyn przykrywamy i odstawiamy na ok. 10 minut w ciepłe miejsce.
  2. W misce mieszamy mąkę ze szczyptą soli, kminem rzymskim i 1 łyżeczką oleju. W środku robimy wgłębienie, stopniowo wlewamy rozczyn i wyrabiamy ciasto.
  3. Wyrabianie ciasta powinno trwać ok. 10-15 minut.
  4. Ciasto przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce (np. do piekarnika z włączonym światełkiem) do wyrośnięcia na ok. 1-1,5 godziny do podwojenia jego objętości.

Przepis na ciasto na zelten

Drozdzowy zelten z owocami

  1. Do dużego naczynia przekładamy wyrośnięte ciasto drożdżowe, następnie stopniowo łyżka po łyżce dodajemy suszone owoce.
  2. Ciasto dokładnie mieszamy do połączenia się wszystkich składników.

Tyrolski Zelten

Zelten – świąteczne ciasto z Południowego Tyrolu
  1. Okrągłą formę o średnicy 24 cm wykładamy papierem do pieczenia.
  2. Ciasto przekładamy do formy i wyrównujemy jego wierzch. Ciasto jest dość klejące, dlatego najłatwiej ukształtować go za pomocą lekko wilgotnych rąk.
  3. Na koniec wierzch ciasta dekorujemy migdałami, następnie przykrywamy i odstawiamy na ok. 15 minut.
  4. W międzyczasie rozgrzewamy piekarnik do temperatury 170°C (z termoobiegiem), do 180°C (statyczny).
  5. Wierzch ciasta smarujemy odrobiną miodu i wkładamy do rozgrzanego piekarnika (środkowa półka).
  6. W czasie pieczenia co 10 minut smarujemy wierzch ciasta miodem. Zelten pieczemy w sumie ok. 40-45 minut do uzyskania złocistego koloru.
  7. Upieczony zelten wyjmujemy z piekarnika i od razu z formy. Nie studzimy ciasta w formie, aby spód ciasta nie zwilgotniał. Przekładamy go bezpośrednio na kratkę i pozostawiamy do całkowitego wystygnięcia.
  8. Ostudzone ciasto dokładnie owijamy folią spożywczą i odstawiamy w ciemne, chłodne miejsce. W ten sposób może być przechowywane nawet do miesiąca. Smacznego!

Wloskie ciasto zelten

Zelten może być dowolnie formowany np. w kształcie serca. Można upiec również 2 mniejsze ciasta. W takim przypadku wystarczy zredukować czas pieczenia o połowę.


Wloskie ciasto zelten

Keks z Poludniowego tyrolu

Przepis na wloski keks

W przypadku pytań dot. przepisu możecie skontaktować się ze mną na FB lub na IG, lub zostawić je w komentarzu. 
Jeśli przygotowaliście potrawę według mojego przepisu, byłabym wdzięczna za przesłanie zdjęcia. Wszystkie zdjęcia umieszczam w Waszej Galerii. Dziękuję! 


2 komentarze

  • Ewa

    Absolutnie wspaniałe przepisy, cudowne zdjęcia, być może komentowałam już kiedyś, ale cały ten blog mnie zachwyca, uważam go za jeden z najlepszych w Internecie. Mnóstwo Pani przepisów mam zapisanych w zakładkach, właściwie mogłabym „lecieć” po kolei i próbować wszystkiego 🙂 serdecznie pozdrawiam i gratuluję, a śledzie w suszonych pomidorach robię jutro..

  • Magda

    Pani Ewo, niesamowicie się cieszę i bardzo dziękuję za tyle ciepłych słów! Mam nadzieję, że kolejne przepisy też przypadną Pani do gustu. Na koniec mam prośbę. Czy nie ma Pani nic przeciwko, żebyśmy przeszły na „Ty”? Jestem Magda, miło mi! Pozdrawiam serdecznie 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *