Po ostatnich smażonych karnawałowych przysmakach przychodzę dzisiaj do Was z lżejszym przepisem.
Włoskie faworki „chiacchiere” tym razem nie w wersji smażonej, ale pieczonej. Smak jest ten sam, może nawet lepszy, bo bardziej intensywny. Faworki po upieczeniu są lekkie, niesamowicie kruche i znikają tak samo szybkie, jak te smażone.
Na koniec serdecznie polecam Wam zakładkę karnawał, w której znajdziecie wiele przepisów na oponki, pączki i inne pyszności.
Zapraszam na film z przepisem krok po kroku
SKŁADNIKI (na ok. 15 sztuk)
Włoskie faworki „chiacchiere” w wersji pieczonej
- 300 g mąki manitoba lub mąki W>350
- 70 g masła
- 80 g cukru
- 2 jajka (w temperaturze pokojowej)
- 1 łyżka alkoholu (użyłam rumu) lub np. soku pomarańczowego w wersji bezalkoholowej
- skórka z 1 pomarańczy
- skórka z 1 cytryny
- cukier waniliowy lub aromat waniliowy
- szczypta soli
- cukier puder

PRZYGOTOWANIE
Włoskie faworki „chiacchiere” w wersji pieczonej
- Masło kroimy w kawałeczki, przekładamy do garnuszka, rozpuszczamy, po czym odstawiamy do przestygnięcia.
- Do miski lub robota kuchennego wsypujemy przesianą mąkę, cukier, cukier waniliowy oraz szczyptę soli i mieszamy.
- W mące robimy wgłębienie, dodajemy roztrzepane jajka, następnie startą skórkę z cytryny i pomarańczy.
- Wlewamy 1 łyżkę rumu oraz rozpuszczone masło i rozpoczynamy wyrabianie ciasta do otrzymania jednolitej konsystencji.
- Wyrobione ciasto nie powinno być twarde, ale miękkie i elastyczne.
- Z ciasta formujemy kulę, zawijamy w folię spożywczą i pozostawiamy na około 30 minut w temperaturze pokojowej.

- Na stolnicy oprószonej mąką rozwałkowujemy ciasto na grubość ok. 2-3 mm. Im cieniej rozwałkujemy, tym faworki będą bardziej chrupkie.
- Z ciasta wykrawamy prostokąty o wymiarach 15 cm x 8 cm, następnie środek każdego prostokąta nacinamy w dwóch miejscach.

- Faworki przekładamy na blachy wyłożone papierem do pieczenia.
- Pieczemy na złoty kolor ok. 8-12 minut w piekarniku rozgrzanym do temperatury 180°C (środkowa półka piekarnika).
- Upieczone faworki wyjmujemy z piekarnika i odstawiamy do przestygnięcia.
- Na koniec przed podaniem oprószamy cukrem pudrem.


W przypadku pytań dot. przepisu możecie skontaktować się ze mną na FB lub na IG, lub zostawić je w komentarzu.
Jeśli przygotowaliście potrawę według mojego przepisu, byłabym wdzięczna za przesłanie zdjęcia. Wszystkie zdjęcia umieszczam w Waszej Galerii. Dziękuję!






„Do miski lub robota kuchennego wsypujemy przesianą, cukier, cukier waniliowy oraz szczyptę soli i mieszamy.”
„(…) przesianą mąkę (…)” jak sądzę.
Dziękuje za przepis, zwłaszcza, że jest z rumem, w polskiej wersji faworków pamiętam, że był spirytus.
W KitchenAid mam wałkowarkę (niby do makaronu) i ona chyba ma podobną szerkość, więe świetnie sią nada do tego celu.
Wałkowarka do makaronu z KitchenAid ma bardzo podobną szerokość, więc świetnie sprawdzi się do tego celu 👍 Można jej użyć także do ciasta na cannoli 😉
Masz absolutnie rację 😊
Już poprawiłam błąd … oczywiście chodzi o przesianą mąkę. Dziękuję za czujne oko 💛
A rum w faworkach robi świetną robotę 😉 dokładnie tak jak spirytus w klasycznej polskiej wersji, delikatność i chrupkość gwarantowane.
Pozdrawiam serdecznie!
Wyszły mi chyba za twarde, albo przesadziłam z grubością (za cienkie) albo z długością pieczenia albo jedno i drugie.
Potrzeba wprawy.
W tym przepisie różnicę robi każdy detal – grubość, czas pieczenia… Trzymam kciuki za następną turę!