Włoskie ciasteczka migdałowe – marcepanowe „Ricciarelli”
Miękkie w środku, lekko chrupiące na zewnątrz, intensywnie migdałowe i pachnące cytrusami. Ricciarelli to jedne z najbardziej eleganckich włoskich ciasteczek. Ich marcepanowe wnętrze dosłownie rozpływa się w ustach, a delikatna, popękana skórka oprószona cukrem pudrem sprawia, że wyglądają jak małe dzieła sztuki.
To klasyk kuchni toskańskiej, pochodzący z Sieny, gdzie tradycyjnie przygotowuje się je w okresie świątecznym. Legenda przypisuje ich pojawienie się rycerzowi Ricciardettowi della Gherardesca, który w średniowieczu, około 1300 roku, miał przywieźć je z wypraw krzyżowych do swojego zamku w Volterze. Mówi się, że nazwał je „ricciarelli”, ponieważ ich kształt przypominał mu orientalne pantofle z zakrzywionym noskiem, obuwie sułtanów, a także nawiązywał do jego własnego imienia.
„Ricciarelli di Siena” to pierwszy włoski deser i produkt cukierniczy, który został objęty przez UE Chronionym Oznaczeniem Geograficznym i uzyskał oznaczenie IGP (Indicazione Geografica Protetta – Chronione Oznaczenie Geograficzne) przyznane w marcu 2010 roku.
Ich produkcja jest regulowana szczegółową specyfikacją, która definiuje Ricciarelli jako wypiek z masy migdałowej, cukrów i białek jaj, pieczony w piecu. Określa, że zarówno produkcja, jak i pakowanie muszą odbywać się wyłącznie na terenie prowincji Siena. Muszą być pieczone w temperaturze 150–200°C przez 12–20 minut. Bardzo ważny jest również ich wygląd: muszą mieć ściśle określone cechy – owalno-romboidalny kształt, wagę od 10 do 30 gramów sztuka, białą powierzchnię zewnętrzną pokrytą cukrem pudrem z możliwymi pęknięciami na powierzchni. Ich konsystencja powinna być miękka, a nie krucha. Po zapakowaniu Ricciarelli di Siena IGP można rozpoznać po logo przedstawiającym tarczę w barwach miasta (biała i czarna), otoczoną czerwoną draperią, z nazwą produktu na froncie.

Ciasteczka produkuje się przez cały rok i nie jest niczym niezwykłym delektowanie się nimi nawet w środku lata, jednak dla mieszkańców Sieny Boże Narodzenie nie istnieje bez Ricciarelli na stole. Najczęściej podaje się je z winami deserowymi, zwłaszcza „Moscadello di Montalcino” oraz toskańskim „Vin Santo”. Wiele lokalnych cukierni wciąż przygotowuje je zgodnie z tradycją. Znakomite są te z „Panificio Il Magnifico”, tuż obok Piazza del Campo; bardzo ceniona jest też wersja z „Antica Drogheria Manganelli”. Warto wspomnieć o „Pasticceria Sinatti”, która obok klasycznych marcepanowych Ricciarelli proponuje także warianty z kakao i gorzką czekoladą.

Jeśli kochacie włoskie słodkości i migdałowe aromaty, ricciarelli na pewno skradną Wasze serca. To dowód na to, że najprostsze składniki potrafią stworzyć coś absolutnie wyjątkowego.
Zapraszam na film z przepisem krok po kroku
SKŁADNIKI
Włoskie ciasteczka marcepanowe „Ricciarelli”
- 300 g migdałów bez skórki
- 200 g cukru pudru
- 60 g białek – ok. 2 sztuki (w temperaturze pokojowej)
- starta skórka z pomarańczy
- laska wanilii lub aromat waniliowy (1 łyżeczka)
- 1 łyżeczka aromatu migdałowego
- 1 łyżeczka soku z cytryny
Dodatkowo
- 100 g cukru pudru do obtoczenia ciasteczek

PRZYGOTOWANIE
Włoskie ciasteczka marcepanowe „Ricciarelli”
- Białka w temperaturze pokojowej ubijamy na sztywną pianę z 1 łyżeczką soku z cytryny.
- Migdały mielimy, aż uzyskamy idealnie gładki proszek.
- Do miski wspypujemy zmielone migdały i cukier puder.
- Nastepnie dodajemy aromat migdałowy, ziarna z laski wanilii i startą skórkę pomarańczową.
- Na koniec dodajemy pianę z białek.
- Masę dokładnie mieszamy, przykrywamy i odstawiamy do lodówki na przynajmniej 12 godzin (maksymalnie 36 godzin). Im dłużej poczekamy, tym ciasteczka będą bardziej aromatyczne.

- Ciasto dzielimy na mniejsze kawałeczki o wadze ok. 20 gramów.
- Każde ciasteczko obtaczamy w cukrze pudrze, nadając mu formę ziarenka ryżu, delikatnie spłaszczamy wierzch i wydłużamy końcówki. Moje ciasteczka miały ok. 7 cm wysokości i 4 cm szerokości. Jeśli masa bardzo się klei, lekko oprószamy dłonie cukrem pudrem.
- Ciasteczka przekładamy na formę pokrytą papierem do pieczenia, oprószoną cukrem pudrem.
- Na koniec ciasteczka oprószamy cukrem pudrem.
- Ricciarelli pieczemy ok. 15-18 minut w piekarniku rozgrzanym do temperatury 170°C (środkowa półka piekarnika).
- Ciasteczka są gotowe, gdy ich wierzch zacznie pękać, powinny pozostać jasne. Upieczone ciasteczka na początku są miękkie, z czasem stwardnieją.
- Po upieczeniu odstawiamy na kratce na ok. 1 godzinę.
- Ricciarelli najlepiej przechowywać w szczelnym pojemniku, w chłodnym miejscu. Zachowują świeżość nawet do 7–10 dni, a z każdym dniem stają się coraz bardziej aromatyczne.



W przypadku pytań dot. przepisu możecie skontaktować się ze mną na FB lub na IG, lub zostawić je w komentarzu w zakładce kontakt.
Życzę Ci wspaniałego czasu spędzonego w kuchni z moimi przepisami i smacznego! Miłego gotowania!
